Moja przygoda z elektrycznością.
Autor: admin o wtorek 29. kwiecień 2008
Elektroniką i w ogóle elektrycznością interesowałem się praktycznie od dziecka.
Jeszcze zanim poszedłem do “zerówki” wykorzystywałem wszelkie możliwości do tworzenia pseudo obwodów i przeróżnych urządzeń (dziurki od kluczy, sznurki, kabelki, różne przedmioty i urządzenia odnajdowane w domowych zakamarkach, itp). Znikałem w swoim świecie i bawiłem się długimi godzinami, tak że nikt nawet nie zauważał mojej obecności.
Pamiętam, że czasami ktoś zaglądał i patrzył czy się nic nie stało. Rodzice mieli więc sporo spokoju ze mną. Z wiekiem zainteresowania elektryką stawały się coraz poważniejsze.